Dziennik Gazeta Prawana logo

Benedykt XVI: Niech wygra lepszy!

12 października 2007, 13:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mundialowa gorączka dopadła też papieża. W papieskim salonie pojawił się duży ekran telewizyjny! Dlaczego? Bo grały Niemcy i Italia. Benedykt XVI miał ciężki orzech do zgryzienia. Komu kibicować? Z jednej strony jego rodacy Niemcy, z drugiej - Włochy, ojczyzna duchowa. "Niech wygrają lepsi" - powiedział przed meczem, a potem nie skomentował wyniku.
Papież zdecydował, że nie wesprze modlitwą ani jednych ani drugich. Oporów przed ujawnieniem swoich sympatii nie miał jego sekretarz księdz Georg Gaenswein. Liczył na zwyciestwo Niemców. Teraz nie ma wyboru. W finale będzie kibicować Włochom. Obiecał nawet, że wywiesi w swoim oknie włoską flagę.

Żeby spokojnie obejrzeć mecz, papież zjadł nawet kolację wcześniej niż zwykle. Przed wielkim ekranem usiadł w towarzystwie swojego sekretarza księdza Gaensweina, ksiedza Mieczysława Mokrzyckiego oraz czterech świeckich sióstr, Włoszek.

Podobna atmosfera w papieskich apartamentach panowała prawie ćwierć wieku temu. Jan Paweł II oglądał wtedy półfinał mistrzostw: Włochy- Polska.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj