Prokuratura chce również postawić przed sądem ponad dwudziestu agentów CIA. Ale zdaje sobie sprawę, że ich ekstradycja ze Stanów to tylko marzenia. Marco Mancini ściśle współpracował z Amerykanami. Jest podejrzewany o to, że pomagał agentom CIA w tajnych przelotach samolotów z terrorystami na pokładzie.
Jednak najbardziej spektakularna akcja, w której podobno pomagał Amerykanom, to porwanie terrorysty Abu Omara. CIA złapało go trzy lata temu, w biały dzień, na jednej z mediolańskich ulic. Spryskali mu twarz tajemniczą substancją i błyskawicznie wpakowali do samochodu. Potem brutalnie pobili i wsadzili do ciężkiego więzienia w Egipcie. Omar został tak skatowany, że nie słyszy i ma niedowład nóg.
Jest i polski wątek w całej sprawie. Terrorysta powiązany z Al-Kaidą w rozmowie podsłuchiwanej przez włoski wywiad miał mówić, że 4 lata temu w Polsce spotkali się szejkowie w sprawie utworzenia nowej siatki terrorystycznej. Czy rzeczywiście odbył się u nas taki zjazd? Jeszcze nie wiadomo.
Dał cynk CIA, że w Mediolanie ukrywa się groźny terrorysta. Amerykanie go złapali i torturowali. Właśnie o to jest podejrzewany szef włoskiego kontrwywiadu, Marco Mancini. Dziś został aresztowany. Włoska prokuratura szuka teraz pozostałych agentów, którzy współpracowali z Amerykanami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama