Załoga Discovery musi sprawdzić dokładnie cały prom, czy przypadkiem odpadająca podczas startu ochronna pianka nie uszkodziła wahadłowca. Jeśli zrobiła dziurę, to powrót Discovery na Ziemię może skończyć się tragicznie.
"Nasze czujniki są tak dokładne, że w mig wyłapią nawet najmniejsze pęknięcie" - zapewnia Wayne Hale, kierownik programu wahadłowców. Astronauci użyją
zewnętrznych kamer, by dokładnie obejrzeć nawet najmniejszy kawałek Discovery. Potem nagrany filmik prześlą do NASA, by inżynierowie dokładnie obejrzeli prom i zdecydowali, czy może
bezpiecznie wrócić na Ziemię.
Astronauci planują też, przed zadokowaniem do stacji, przetestowanie nowego dźwigu na promie. Chcą być pewni, że nie będzie żadnych problemów z przeniesieniem zapasów i części na Międzynarodową Stację Kosmiczną.
W planach załoga Discovery ma także dwa spacery w kosmosie.
Astronauci planują też, przed zadokowaniem do stacji, przetestowanie nowego dźwigu na promie. Chcą być pewni, że nie będzie żadnych problemów z przeniesieniem zapasów i części na Międzynarodową Stację Kosmiczną.
W planach załoga Discovery ma także dwa spacery w kosmosie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|