Dziennik Gazeta Prawana logo

Astronauci szukają dziury w wahadłowcu

12 października 2007, 13:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Załoga Discovery musi sprawdzić dokładnie cały prom, czy przypadkiem odpadająca podczas startu ochronna pianka nie uszkodziła wahadłowca. Jeśli zrobiła dziurę, to powrót Discovery na Ziemię może skończyć się tragicznie.
"Nasze czujniki są tak dokładne, że w mig wyłapią nawet najmniejsze pęknięcie" - zapewnia Wayne Hale, kierownik programu wahadłowców. Astronauci użyją zewnętrznych kamer, by dokładnie obejrzeć nawet najmniejszy kawałek Discovery. Potem nagrany filmik prześlą do NASA, by inżynierowie dokładnie obejrzeli prom i zdecydowali, czy może bezpiecznie wrócić na Ziemię.

Astronauci planują też, przed zadokowaniem do stacji, przetestowanie nowego dźwigu na promie. Chcą być pewni, że nie będzie żadnych problemów z przeniesieniem zapasów i części na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

W planach załoga Discovery ma także dwa spacery w kosmosie.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj