Dziennik Gazeta Prawana logo

Gołębie przemycały narkotyki do kolonii karnej

12 października 2007, 13:13
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Gdzie diler nie może, tam gołębia pośle. Tak działo się w kolonii karnej w Astrachaniu, rosyjskim mieście w delcie Wołgi. Dilerzy przerzucali przez mur plastikowe butelki z gołębiami pocztowymi w środku. Każdy ptak do nogi miał przywiązany zwitek z narkotykiem. Więźniowie odbierali przesyłkę, przywiązywali zwitek banknotów jako zapłatę i wypuszczali ptaki. A te wracały do dilerów.

Interes kwitł w najlepsze, gdyby nie przypadek. Milicja zatrzymała do kontroli drogowej samochód wypełniony takimi butelkami z gołębiami. Kierowca auta i jego pasażerowie zaprzeczali, by mieli cokolwiek wspólnego z handlem narkotykami. Ale natury oszukać się nie da. Gdy policjanci wypuścili gołębie, one wróciły do właścicieli i w ten sposób wskazały dilerów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj