Dziennik Gazeta Prawana logo

Australijski generał uratował Bagdad

12 października 2007, 13:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tylko weto generała Maurie McNarna uratowało Bagdad przed dywanowym bombardowaniem. Amerykanie chcieli stolicę Iraku obrócić w gruzy. Australijczyk uznał, że to będzie zbrodnia wojenna i zablokował ich plany. W Australii ukazała się właśnie książka, opisująca kulisy amerykańsko-australijskiej koalicji.

"Ty ołówkowy bałwanie" wrzasnął w stronę McNarna amerykański generał. Wojskowy był wściekły, że jakiś Australijczyk śmie go pouczać o prawach człowieka, konwencjach genewskich i sztuce prowadzenia wojny. Jednak ten pozostał nieugięty. "Albo zrezygnujecie z bombardowania, albo Australijczycy wracają do domu, a ta rozmowa trafia do prasy". Amerykańscy dowódcy musieli więc zrezygnować ze swego planu złamania morale Irakijczyków.

Amerykanie chcieli wezwać bombowce strategiczne, by te zasypały Bagdad setkami ton niekierowanych bomb. Stolica Iraku zniknęłaby z powierzchni ziemi. To byłaby prawdziwa masakra cywilów. Australijski generał McNarn uratował życie dziesiątkom tysięcy Irakijczyków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj