"Ty ołówkowy bałwanie" wrzasnął w stronę McNarna amerykański generał. Wojskowy był wściekły, że jakiś Australijczyk śmie go pouczać o prawach człowieka, konwencjach genewskich i sztuce prowadzenia wojny. Jednak ten pozostał nieugięty. "Albo zrezygnujecie z bombardowania, albo Australijczycy wracają do domu, a ta rozmowa trafia do prasy". Amerykańscy dowódcy musieli więc zrezygnować ze swego planu złamania morale Irakijczyków.
Amerykanie chcieli wezwać bombowce strategiczne, by te zasypały Bagdad setkami ton niekierowanych bomb. Stolica Iraku zniknęłaby z powierzchni ziemi. To byłaby prawdziwa masakra cywilów. Australijski generał McNarn uratował życie dziesiątkom tysięcy Irakijczyków.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
