Izraelska ofensywa nie słabnie. Rano armia zaatakowała 130 celów w Libanie. Odpalone z myśliwców bomby zabiły jedną przypadkową osobę i raniły czworo dzieci. Celem nalotów było też miasto Tyr, z którego terroryści Hezbollahu ostrzeliwują rakietami izraelskie miasta.
W stan podwyższonej gotowości postawione zostały siły stacjonujące wewnątrz Izraela. Powodem są groźby Hezbollahu, który zapowiedział, że będzie odpalał więcej rakiet w kierunku żydowskich miast. W środkowej części kraju zostały ustawione baterie rakiet przechwytujących typu Patriot i Arrow.
Izraelska armia podaje, że w ciągu 17 dni walk zabiła 200 bojowników Hezbollahu. W sumie w konflikcie zginęło około 445 Libańczyków i 51 Izraelczyków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|