Decyzja wytwórni była szybka. Film trafi na ekrany 8 grudnia, a miał być w kinach już w przyszłym tygodniu. Disney nie chciał, żeby głównym tematem przedpremierowych konferencji były antysemickie wybryki pijanego reżysera.
Bo Gibson, gdy go zamykała policja krzyczał, że to wszystko przez "cholernych Żydów". Firma nie chce, żeby jej wizerunek rodzinnej wytwórni został zniszczony.
Mało tego, prokuratura sprawdzi dlaczego policjanci wykreślili z raportu o zatrzymaniu antysemickie wypowiedzi. Śledczy chcą wiedzieć, czy to Gibson namówił policję, czy też oni sami postanowili wybielić aktora. Jedno jest pewne. Mel Gibson miał całkowitą rację, gdy przy zatrzymaniu, mamrotał "Moje życie jest schrzanione".
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
