Dziennik Gazeta Prawana logo

Liban każe Izraelowi zdjąć morską blokadę

12 października 2007, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na Bliskim Wschodzie znów może polać się krew! Rząd w Bejrucie daje Izraelowi 48 godzin na zdjęcie blokad z lotniska i portów, inaczej do akcji wkroczy armia libańska.

Rząd Izraela zareagował natychmiast i ogłosił, że w czwartek po południu w Libanie nie będzie ani jednego żydowskiego żołnierza. Bo Libańczycy mają dość żydowskich okrętów, które blokują porty i samolotów, które wciąż krążą niedaleko Bejrutu, gotowe ostrzelać każdą lądującą maszynę.

"W czym problem?" - pyta retorycznie rzecznik izraelskiej armii. "Pozwalamy lądować każdemu samolotowi, który wiezie żywność i leki. Chcemy być pewni, że do Libanu nie dotrze broń dla Hezbollahu" - mówi.

Rząd w Bejrucie nie wierzy w obietnice Izraela. Jeśli Żydzi nie wycofają swoich żołnierzy, libańska armia, choć gorzej uzbrojona, może zaatakować. A wtedy zacznie się kolejna wojna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj