Liban powoli odżywa. Izrael zniósł blokadę lotnisk i dziś po południu w Bejrucie wylądował tam pierwszy samolot, który przyleciał z Paryża. Ale blokada od strony morza trwa.
Osiem tygodni temu izraelscy żołnierze zablokowali libańskie porty i lotniska. "Chcemy być pewni, że do Libanu nie dotrze broń dla Hezbollahu" - powiedział rzecznik armii izraelskiej. Myśliwce krążyły niedaleko Bejrutu, gotowe ostrzelać każdą lądującą maszynę.
Dziś żołnierze izraelscy opuścili już lotniska libańskie. Ale blokada wybrzeża Libanu będzie trwała, dopóki kontroli nie przejmą żołnierze z oddziałów międzynarodowych. Za dwa tygodnie na wybrzeżu Libanu pojawią się: Niemcy, Włosi, Francuzi, Brytyjczycy i Grecy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|