Konferencja nie przewidywała fajerwerków. Dla rozluźnienia dusznej atmosfery, organizatorzy - jeden z departamentów Ministerstwa Środowiska - zatrudnili tancerki z grupy "Dom Burleski Panny Kotki". Odziane w różowe fatałaszki i baloniki dziewczyny zaczęły krążyć wśród jedzących kolację profesorów.
Jednak wieczór dopiero miał się zacząć... Nagle pośród naukowców pojawiła się gwiazda wieczoru - apetyczna młoda panna, przystrojona w skromną bieliznę. Badacze okazali się zimni jak głazy. Większość oburzona wyszła z sali.
To był tylko początek awantury. Australijski minister środowiska Ian Campbell, od razu po konferencji odciął dotacje departamentowi, który organizował konferencję. "Jestem zbulwersowany tym co się stało" - ze wstydem przyznał Campbell.