Dziennik Gazeta Prawana logo

Naukowcom nie spodobały się striptizerki

12 października 2007, 13:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na australijskiej konferencji o globalnym ociepleniu było naprawdę gorąco. Ministerstwo Środowiska, żeby uatrakcyjnić wykłady zatrudniło... grupę striptizerek. Naukowcy okazali się nieczuli: połowa wyszła oburzona.

Konferencja nie przewidywała fajerwerków. Dla rozluźnienia dusznej atmosfery, organizatorzy - jeden z departamentów Ministerstwa Środowiska - zatrudnili tancerki z grupy "Dom Burleski Panny Kotki". Odziane w różowe fatałaszki i baloniki dziewczyny zaczęły krążyć wśród jedzących kolację profesorów.

Jednak wieczór dopiero miał się zacząć... Nagle pośród naukowców pojawiła się gwiazda wieczoru - apetyczna młoda panna, przystrojona w skromną bieliznę. Badacze okazali się zimni jak głazy. Większość oburzona wyszła z sali.

To był tylko początek awantury. Australijski minister środowiska Ian Campbell, od razu po konferencji odciął dotacje departamentowi, który organizował konferencję. "Jestem zbulwersowany tym co się stało" - ze wstydem przyznał Campbell.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj