Nie wiadomo, ilu jeszcze trafi do szpitala, bo mieszkańcy podmoskiewskich wsi cały czas wzywają lekarzy. Wszystko przez transport skażonego metanolem przemysłowego alkoholu. Meliniarze ukradli całą cysternę, a potem rozlali to do butelek i sprzedali jako dobry spirytus. A Rosjanie kupowali, bo butelka kosztowała tylko ułamek tego, co w sklepie. Tylko że dla siedemnastu osób to był ostatni alkohol w ich życiu.
Milicja robi wszystko by złapać handlarzy. Ci jednak przenoszą się z miejsca na miejsce. Funkcjonariusze odzyskali co prawda 21 ton skażonego alkoholu, jednak to tylko część skradzionego ładunku. Może się więc okazać, że te 500 osób to dopiero kropla w morzu zatrutych podrabianą wódką.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
