Michael Meacher był ministrem w rządzie Tony'ego Blaira przez sześć lat. W czerwcu 2003 roku stwierdził, że nie jest w stanie spokojnie patrzeć, jak brytyjski premier kryje
współodpowiedzialność prezydenta Stanów Zjednoczonych za największy atak terrorystyczny w historii USA. "Wojna z terroryzmem to zasłona dymna, kryjąca prawdę o posiadaniu przez
władze amerykańskie pełnej wiedzy o nadchodzącym ataku 11 września 2001" - twierdzi Meacher.
Według niego, brak reakcji, kóra mogłaby zapobiec uderzeniu samolotów w budynki WTC, wynikał z chęci budowania dobrych kontaktów z Arabią Saudyjską, skąd pochodzi ropa do
amerykańskich samochodów, jak i terroryści, którzy rozbili samoloty w Nowym Jorku, Waszyngtonie i Pensylwanii. Podobnie jak Meacher myślą setki tysięcy ludzi na całym świecie.
Dziennik.pl, pięć lat później, porządkuje najważniejsze ze spiskowych teorii, wskazujących na niemą zgodę lub wręcz współudział władz Stanów Zjedonoczonych w doprowadzeniu do śmierci
prawie 3 tys. osób.