Francuscy winiarze przeżywają szok. Butelki z ich winnic sprzedają się coraz gorzej. Głównie w Anglii, ale - co straszniejsze - także francuscy klienci przerzucają się na produkty zza kanału La Manche.
Wszystko przez globalne ocieplenie. W Anglii średnia roczna temperatura jest coraz wyższa. Przedsiębiorczy wyspiarze to wykorzystali i zaczęli uprawiać winogrona. Okazało się, że ich produkty nieźle się sprzedają. Bo wino angielskie smakuje lepiej niż francuskie, no i jest dużo tańsze.
A ma być jeszcze gorzej! Okazuje się, że zmiana klimatu może być zabójcza dla winnic na południu Francji. Wkrótce będzie za gorąco dla winogron, by spokojnie dojrzewały. Zanosi się na winiarską klęskę Francuzów. Nie dość, że ich znienawidzeni sąsiedzi zarabiają na winie, to jeszcze ich własne winnice mogą przestać istnieć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|