Unia Europejska ma pomysł, jak walczyć z porywaczami samolotów. Na pokładach chce montować system, który będzie podsłuchiwał pasażerów. Jeśli wykryje podejrzane słowa, do akcji wkroczą uzbrojeni ochroniarze.
Podsłuchy mają być wszędzie: w korytarzach, przy fotelach. Nawet w toalecie. Podsłuchiwane ma być dosłownie każde miejsce na pokładzie samolotu. Jeśli zgodzi się na to Parlament Europejski, podsłuchy zostaną zamontowane najpierw na trasach europejskich.
System wzorowany ma być na programie "Mięsożerca", którego na co dzień używa już amerykański wywiad. Dla Amerykanów "Mięsożerca" analizuje maile i rozmowy telefoniczne, wyłapując z nich podejrzane słowa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|