Wyniki ankiety, którą przeprowadzono wśród 640 milicjantów z 41 miast, są zatrważające. "Milicjanci zatracili umiejętność rozróżnienia tego, co jest zgodne z prawem, od tego, co nie jest" - mówi analityk pracujący nad raportem. Mundurowym nie ufa nawet do 75 proc. Rosjan. A niewiele ponad 1 proc. twierdzi, że praca w milicji to powód do dumy.
Sami milicjanci biją się w piersi, ale nie swoje. Winę zrzucają na media, bo to niby dziennikarze źle piszą o stróżach porządku. Rosjanie, którzy mieli do czynienia z mundurowymi, skarżą się, że byli upokarzani, szantażowani, fałszywie oskarżani. Rzadko się jednak zdarza, by winni byli karani. "Milicjanci to w dzisiejszej Rosji ludzie, którzy nie odpowiadają przed społeczeństwem. Co oznacza, że społeczeństwo nie może wymusić na nich żadnych zmian" - twierdzi ekspertka, która pracowała nad sondażem.