"Powinienem Jelcyna wykopać na dyplomatyczne zesłanie" - żalił się Gorbaczow na prezentacji swojej nowej książki. Bo ten największy rywal Gorbaczowa stał się sławny, gdy pomógł stłumić pucz z 1991 r. i potem stał się pierwszym prezydentem Rosji. Teraz "Gorbi" płacze, że gdyby wszystkich swych przeciwników postawił przed sądem, to rządziłby do tej pory.
Dlatego dla niego wzorem jest prezydent Putin, bo wszystko co robi, wzmacnia państwo. Nawet, jeśli sięga czasem po drastyczne środki.
To zresztą niejedyne, co łączy tych dwóch rosyjskich polityków. Zarówno Gorbaczow, jak i Putin uznają, że rozpad Związku Radzieckiego to największe nieszczęście dla świata.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
