Dziennik Gazeta Prawana logo

Gorbaczow kupił rezydencję w Tajlandii

19 maja 2008, 16:30
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Radzieccy przywódcy zwykle mieli dacze na Krymie. Ale ostatni pierwszy sekretarz ZSRR Michaił Gorbaczow zaszalał - kupił willę na luksusowej tajlandzkiej wyspie Phuket, niedaleko posiadłości kierowcy wyścigowego Kimiego Raikkonena.

Jak podaje rosyjska "Prawda", Gorbaczow kupił rezydencję w kompleksie "Tarasy Spokoju". Ile zapłacił? Tego dokładnie nie wiadomo, jednak Kimi Raikkonen na posiadłość w tym samym miejscu wyłożył półtora miliona dolarów. Możliwe więc, że cena była podobna.

Gorbaczow, jak pisze "Prawda", nie mógł kupić willi na własne nazwisko. Prawo w Tajlandii zabrania bowiem cudzoziemcom kupowania domów. Na własność mogą mieć jedynie mieszkania. Dlatego były radziecki przywódca zrobił to, co reszta - kupił dom przez podstawionego obywatela Tajlandii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj