Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydenta Gambii wybiera się kulkami

12 października 2007, 13:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy w XXI wieku można decydować o losie państwa tak, jak np. w starożytnym Egipcie? Tak! W Gambii wybory prezydenta odbywają się za pomocą kulek. Po wczorajszym głosowaniu urzędnicy w stolicy kraju Bandżulu mają pełne ręce roboty. 

W Gambii żyje zaledwie 1,6 miliona ludzi. Ale większość z nich to analfabeci. Jak więc przeprowadzić demokratyczne i powszechne wybory? Władze stosują sprawdzoną od 50 lat metodę. Po kraju jeżdżą ruchome punkty wyborcze. Ustawiają wielkie stalowe pojemniki, na których naklejone są wyraźne zdjęcia kandydatów na prezydenta. Urzędnicy wręczają wyborcom kulki i kto jest "za" jakimś kandydatem, wrzuca kulkę do odpowiedniego pojemnika.Teraz w centrum wyborczym w Bandżulu pracownicy komisji wyborczej muszą przeliczyć ponad milion kulek i - wszystko będzie jasne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj