Dziennik Gazeta Prawana logo

Bohaterska dziewczynka błagała mordercę o śmierć

12 października 2007, 13:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Proszę, zabij mnie, ale oszczędź moje koleżanki" - błagała szaleńca jedna z dziewczynek zamordowanych kilka dni temu w szkole dla amiszów w Pensylwanii (USA). Historię małej bohaterki opowiada świadek masakry - szkolna pielęgniarka.

13-letnia Marian Fisher miała łzy w oczach gdy prosiła zabójcę o swoją śmierć. Pogodziła sie z tym, że musi umrzeć, chciała tylko by inne dziewczynki mogły dalej żyć. Wtedy bohaterski duch obudził się też w 11-letniej siostrze Marian, Barbie Fisher. "Zabij mnie drugą" - prosiła mordercę.

Tę historię opowiedziała w piątek szkolna pielęgniarka Rita Rhoads, która rozmawiała po masakrze z Barbie, której cudem udało się przeżyć. Jej bohaterska siostra nie miała takiego szczęścia. Ją i cztery inne bestialsko zamordowane dziewczynki amisze pochowali w czwartek.

"Bóg dał tym dziewczynkom odwagę" - mówi przez łzy Rita Rhoads. Nie wie czy Marian zginęła jako pierwsza. Wiadomo jednak, że szalony zabójca Charles Carl Roberts nie posłuchał jej prośby o darowanie życia pozostałym dzieciom. Chciał zastrzelić wszystkie dziewczynki. Zabił pięć z dziesięciu, które uwięził w szkole. Sam popełnił samobójstwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj