Intellipedia działa od ośmiu miesięcy. To taka baza danych, wyszukiwarka i encyklopedia w jednym, która ma pomóc pracownikom wywiadu w pracy. Jest na bieżąco tworzona przez 16 amerykańskich agencji wywiadowczych. Zebrane tam informacje mają służyć do sporządzania głównych raportów, w tym o terroryzmie. Na podstawie danych Intellipedii pracownicy wywiadu mają także przygotowywać codzienne sprawozdania dla prezydenta USA.

Dostęp do tajnych danych ma ok. 3500 pracowników, ale co nieco o pracy wywiadu mogą dowiedzieć się także zwykli śmiertelnicy. Dla nich dostępna jest jednak tylko część informacji. Eksperci mają jednak wątpliwości, czy to czasem nie przesada. Bo co będzie, jeśli ważne dla bezpieczeństwa informacje przez pomyłkę dostaną się do ogólnego obiegu?

Amerykanie na razie jednak o tym nie myślą. Intellipedia jest dostępna tylko w Stanach Zjednoczonych, ale służby chcą rozszerzyć jej działanie także na Kanadę, Wielką Brytanię, Australię, a w przyszłości nawet na Chiny.