Dziennik Gazeta Prawana logo

Pani kanclerz chciała zaprzyjaźnić się z agentami

12 października 2007, 14:21
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
"Skąd jesteście?" - grzecznie zapytała grupę mężczyzn Angela Merkel. Myślała, że to grupa turystów zwiedzających jej urząd. Ale oni milczeli. Jak się potem okazało, kanclerz Niemiec o mało nie zmusiła do ujawnienia się... tajnych agentów.

Gdy zobaczyła, że jej pytanie pozostało bez odpowiedzi, przeszła na angielski. Ale i tu nic. Mężczyźni tylko nerwowo zerkali na boki. Angela Merkel pomyślała, że onieśmieliła zagranicznych turystów i już zamierzała zagadnąć ich po rosyjsku, gdy podbiegł jej doradca.

"Ci panowie są z naszego wywiadu BND. Nie mogą się przedstawić" - szepnął jej na ucho.

Zmieszana Angela Merkel przeprosiła równie zmieszanych agentów i czym prędzej czmychnęła do swego gabinetu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj