Proch, makaron i pismo. Oto wynalazki, które kojarzą się z Chinami. Okazuje się jednak, że w Państwie Środka wymyślono coś jeszcze - korupcję. Bo w Chinach odnaleziono tabliczki z IX wieku - dowód na najstarszą łapówkę.
Na arystokratę Zhou Shenga skarżyli się mieszkańcy prowincji. Gubernator wysłał więc specjalnego śledczego Shao Bohu do domu Shenga. Ten jednak nie był w ciemię bity. Obdarował rodziców inspektora kosztownymi podarkami. Śledczy oczywiście nie znalazł dowodów winy, a w zamian sam także dostał drogi podarek.
Tyle że cała sprawa wyszła na jaw. Sheng stanął przed sądem... a opis procesu odkopali archeolodzy. Bo cała sprawa wydarzyła się w 873 roku p.n.e. A na tabliczki natrafił teraz Wu Zhenfeng z uniwersytetu w Shaanxi.
To najstarszy udowodniony przypadek korupcji na świecie. I to oficjalnymi dokumentami sądowymi. A teraz chińscy urzędnicy mają wymówkę. Oni nie biorą w łapę, oni po prostu przestrzegają długich tradycji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|