Dziennik Gazeta Prawana logo

Spójrz Kubie Rozpruwaczowi prosto w oczy

12 października 2007, 14:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Brytyjscy policjanci długie miesiące analizowali wszystkie dane o Kubie Rozpruwaczu. Wreszcie udało im się stworzyć, jak zapewniają, prawdziwy portret tego XIX-wiecznego mordercy. Jesteśmy o krok od odkrycia jego tożsamości - twierdzą.

To przeciętny mężczyzna, średniego wzrostu. Po prostu ktoś, na kogo nigdy nie zwróciłoby się uwagi. Miał od 25 do 35 lat. Skąd wiadomo aż tyle? Laura Richards, szefowa działu analityków zespołu Scotland Yardu do spraw brutalnych przestępstw, przyjęła za punkt honoru, by wreszcie wyjaśnić sprawę Kuby Rozpruwacza. Bo przez ponad sto lat tożsamość zabójcy prostytutek z Londynu nie została ujawniona.

Dlatego zebrała najlepszych brytyjskich kryminologów. Wyciągnęła z archiwów wszystko, co Scotland Yard (brytyjska policja) wie o Kubie Rozpruwaczu i zapędziła ich do roboty. A ci na podstawie zeznań wszystkich świadków stworzyli wreszcie portret pamięciowy. Mało tego, znaleźli nawet ulicę, przy której mieszkał. Teraz sprawdzają archiwa, by wreszcie podać światu nazwisko mordercy.

Czy tym razem angielskiej policji uda się zidentyfikować mordercę, którego nie mógł złapać nawet sam Sherlock Holmes? Może dzięki zdjęciu, któryś z potomków Rozpruwacza rozpozna na portrecie swego przodka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj