To przeciętny mężczyzna, średniego wzrostu. Po prostu ktoś, na kogo nigdy nie zwróciłoby się uwagi. Miał od 25 do 35 lat. Skąd wiadomo aż tyle? Laura Richards, szefowa działu analityków zespołu Scotland Yardu do spraw brutalnych przestępstw, przyjęła za punkt honoru, by wreszcie wyjaśnić sprawę Kuby Rozpruwacza. Bo przez ponad sto lat tożsamość zabójcy prostytutek z Londynu nie została ujawniona.
Dlatego zebrała najlepszych brytyjskich kryminologów. Wyciągnęła z archiwów wszystko, co Scotland Yard (brytyjska policja) wie o Kubie Rozpruwaczu i zapędziła ich do roboty. A ci na podstawie zeznań wszystkich świadków stworzyli wreszcie portret pamięciowy. Mało tego, znaleźli nawet ulicę, przy której mieszkał. Teraz sprawdzają archiwa, by wreszcie podać światu nazwisko mordercy.
Czy tym razem angielskiej policji uda się zidentyfikować mordercę, którego nie mógł złapać nawet sam Sherlock Holmes? Może dzięki zdjęciu, któryś z potomków Rozpruwacza rozpozna na portrecie swego przodka.