"Nie kochajcie się z Włoszkami!". Tak turystów na rzymskim lotnisku Fiumicino witała grupa Włochów, ubrana tylko w pasy cnoty. Bo oni wiedzą, że gdy tylko Włoszka urodzi dzieci, to może od męża uciec, maluchy porwać, a sąd nic jej za to nie zrobi.
Dla stowarzyszenia obrońców praw ojca jedynym sposobem, by nie mieć problemów z Włoszkami, jest... unikanie seksu.
Włoskie prawo mówi, że nie można kobiety zamknąć w więzieniu, ani nawet aresztować za porwanie swego dziecka. Dlatego ojcowie są bezbronni w starciu z rozwścieczonymi kobietami. I doradzają dość brutalny sposób uniknięcia problemów.
A może oni o antykoncepcji nie słyszeli?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|