Szefowie firmy LG nie mogą wyjść z szoku, od kiedy zobaczyli wyniki sprzedaży z Chin. Ich najnowszy telefon ciągle zalegał tam w magazynach. A wszystko przez piratów. Bo ci tak dobrze podrobili markową komórkę, że ludzie woleli znacznie tańszą i... lepszą podróbkę.
A jeszcze do niedawna chińskie podróby były tylko tanie. Bo co do jakości można było mieć wiele do życzenia. Teraz jednak okazało się, że są i tanie i dobre. A do tego piracie dodają do nich funkcje, których w markowych produktach ze świecą szukać. I tak np. na przenośnej konsoli Sony można było pograć w gry konkurencji. Klienci się cieszą, a firmy elektroniczne są wściekłe. Bo tracą miliony dolarów.
Dlatego próbują się z piratami dogadać. Chcą, by chińskie fabryczki produkowały dla nich oryginalny sprzęt. Ale piraci ich pogonili. Bo lwią część zysków zabrałyby zagraniczne koncerny. A tak - wszystkie zarobione pieniądze trafiają na ich konta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|