Holendrzy są w szoku. Zamaskowany mężczyzna wdarł się do klasy w mieście Hoogerheide i z zimną krwią poderżnął gardło 8-letniemu uczniowi. I to na oczach innych dzieci. Policja już złapała mordercę. Nie wiadomo, dlaczego zabił chłopca.
Ustalenie, jak przebiegł mord, jest niezwykle trudne. Dzieci, które były świadkami zabójstwa, są przerażone. Opiekują się nimi psychologowie.
Policja nie zdradza jeszcze szczegółów sprawy. Wiadomo tylko, że do klasy wdarł się zamaskowany 22-latek. Podbiegł do bezbronnego chłopca i ugodził go nożem. Potem uciekł.
8-latek zmarł przed przyjazdem pogotowia. Policjanci ujawnili, że był synem kierownika miejscowego banku.
Morderca jest już w areszcie. Mundurowi schwytali go po godzinie. Nie powiedział jeszcze, dlaczego zamordował chłopca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|