Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamach stanu w Libanie?

12 października 2007, 14:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sytuacja w Libanie jest coraz bardziej napięta. Gigantyczne demonstracje antyrządowe paraliżują ulice Bejrutu. Rząd twierdzi, że przeciwnicy planują w tym kraju przewrót.

Ulice Bejrutu toną w morzu flag. To antyrządowe demonstracje, które z dnia na dzień stają się coraz gwałtowniejsze. Prawdopodobnie to największe manifestacje, jakie kiedykolwiek widział Liban. Od dziesięciu dni przed siedzibą rządu tłumy żądają ustąpienia premiera Fouad Siniora.

Protestami kieruje organizacja wojskowa Hezbollah, wspierana przez rządy Syrii i Iranu. Po najeździe Izraela na Liban organizacja ta straciła swoje wpływy. Hezbollah zarzuca rządowi, że za bardzo zbliżył się do znienawidzonych USA. W ciągu ostatnich dwóch lat w Libanie zabito kilkunastu ważnych polityków. Trzy tygodnie temu - jednego z ministrów rządu, a w 2005 roku - premiera. O zamachy oskarża się Hezbollah oraz Syrię. Rząd twierdzi, że opozycja chce dokonać przewrotu w tym kraju.

Według reportera CNN-u, dni panującego rządu są już policzone. Demonstracje popierające urzędujących polityków są znacznie mniejsze. W latach 1975-1990 w Libanie toczyła się wojna domowa. Przed trzema miesiącami kraj zaatakowały wojska Izraela, które chciały zniszczyć Hezbollah. Wojna trwała 34 dni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj