Zadziwiające, jakich zmyślnych metod używali niemieccy szpiedzy podczas II wojny światowej. Kodowali np. informacje "morsem" i umieszczali na sukienkach modelek. Szpieg, oglądając pokaz mody, odczytywał wiadomość z deseniu sukni. Ten pomysł wywiadowcy Jej Królewskiej Mości rozpracowali szybko i przechwytywali wieści.
W odtajnionej właśnie w Anglii księdze szpiegowskiego arsenału Abwehry znalazły się opisy mikrofilmów w główkach szpilek, sympatycznego atramentu, szyfrowania informacji w zapisie partii szachowych, w listach miłosnych. Okazuje się, że zielone światło dla takich pomysłów dał sam szef wywiadu Wilhelm Canaris.
Wychodzi na to, że w czasie II wojny światowej pracownicy kontrwywiadu musieli interesować się nie tylko chemią czy grafologią, ale także szachami, a nawet modą.