Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjscy myśliwi rozpętali przygraniczną wojnę

12 października 2007, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ukraińscy pogranicznicy z obwodu czernichowskiego musieli stoczyć regularną bitwę z podpitymi rosyjskimi milicjantami, którzy w pogoni za zwierzyną wjechali na teren Ukrainy.

Początkowo strażnicy myśleli, że Rosjanie ścigają przestępców. Jednak gdy z auta wytoczyło się czterech mężczyzn i zaczęli pytać, czy gdzieś Ukraińcy nie widzieli zwierzaka, na którego polowali, od razu zrozumieli, że milicjanci się trochę zgubili. Oczywiście Rosjanie nie chcieli zawrócić. Próbowali postraszyć Ukraińców, ci jednak się nie dali. Dopiero po kilku strzałach ostrzegawczych Rosjanie się uspokoili.

I wtedy na pomoc zjechało kilka samochodów z rosyjskimi "bezpiecznikami". Byli trochę trzeźwiejsi, stanęli po swojej stronie granicy i celując do pograniczników, domagali się uwolnienia kolegów. Jeden tylko się trochę zapędził i wbiegł na teren Ukrainy. Chciał się bić z funkcjonariuszami, ci jednak szybko go uspokoili.

A cała banda podpitych milicjantów dostała od sędziego wysokie mandaty, a potem wyrzucono ich z terytorium Ukrainy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj