Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef rosyjskich komunistów dostał kradziony obraz

12 października 2007, 14:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To, że rosyjscy komuniści kradli dzieła sztuki z "wyzwolonych" pałaców, to rzecz wiadoma. Ale to, że obecny szef Komunistycznej Partii Rosji Gienadij Ziuganow otrzymał w prezencie kradziony obraz, brzmi jak żart. Niestety, to prawda.

Początkowo rosyjski polityk bardzo się cieszył, gdy zobaczył obraz. Kazał swoim ludziom sprawdzić, co to jest, i już szykował miejsce w swym gabinecie. Ale jeden z asystentów odkrył, że to "Piscine du Harem", obraz francuskiego malarza Jeana-Leome Geroma, który... pięć lat temu skradziono z najsłynniejszej rosyjskiej galerii, Ermitażu.

No i Ziuganow ma problem. Obraz musi oddać, no bo głupio tak trzymać w swym gabinecie kradzione dzieło. A jego polityczni przeciwnicy już się śmieją, że partia komunistyczna wraca do tradycji i dekoruje biura "zdobycznymi" dziełami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj