Dziennik Gazeta Prawana logo

Palacze i otyli niech się leczą sami!

12 października 2007, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W Anglii rozważany jest projekt, by ludzie otyli, palacze i alkoholicy tracili prawo do opieki medycznej. Brytyjski rząd chce, by takie osoby za lekarza płaciły same. Zainteresowani uważają, że to dyskryminacja - pisze DZIENNIK.

"Trzeba uświadomić pacjentom, że jeżeli na przykład nie przestaną pić, to nie dostaną nerki. To by było marnotrawienie organów, o które przecież tak trudno. Takie rozwiązanie to najlepsza promocja zdrowego trybu życia" - mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM Louise Fish z Krajowego Instytutu Zdrowia (NICE) w Londynie. Ta powiązana z rządem organizacja już od roku przymierza się do zmian, nad którymi właśnie debatuje gabinet Tony'ego Blaira.

Główny argument to oszczędności. Koszty leczenia chorób wynikających z niezdrowego trybu życia - związanych z otyłością czy nałogami picia albo palenia - to dziś ponad 30 mld funtów rocznie. Ale takie tłumaczenie nie do wszystkich przemawia. Przedstawiciele zainteresowanych uważają, że to dyskryminacja ze strony rządu.

"System opieki zdrowotnej opiera się na solidarności. Płacimy podatki, więc chcemy czegoś w zamian. Jeżeli rząd odejdzie od tej złotej zasady, zostanie uruchomiona lawina. Dziś mówi się o palaczach czy otyłych, a jutro przestaniemy leczyć za darmo osoby uprawiające sport albo biednych, których nie stać na zdrową żywność. Państwo nie może w ten sposób na nas oszczędzać" - mówi DZIENNIKOWI Neil Rafferty z brytyjskiej organizacji "Forest" walczącej z dyskryminacją palaczy. "Użyjemy wszystkich naszych wpływów, żeby zablokować tę ustawę, gdy trafi ona do Izby Gmin" - dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj