Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy Orlean zalewa fala morderstw

12 października 2007, 15:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 zabitych - to bilans tylko jednego tygodnia w Nowym Orleanie. Miasto zalewa fala morderstw, bo brakuje w nim policjantów.

Helen Hill, producent filmowy z Nowego Orleanu, wiodła szczęśliwe życie. Razem z ukochanym mężem, Paulem, wychowywała 2-letniego syna, oraz domową świńkę. Tydzień temu, w czwartek, sielanka została brutalnie przerwana.

O 4.30 rano w ich domu, bandzior z pistoletem postrzelił w szyję Helen, i trzykrotnie ranił Paula. Syna oszczędził. Gdy przyjechała policja, Paul leżał zakrwawiony na schodach przed domem. Helen była martwa.

To było 6 morderstwo w ciągu 24 godzin w Nowym Orleanie, a dwunaste w ciągu ostatniego tygodnia. Wszystkie są podobne - żadnych motywów, żadnych podejrzanych.

W Nowym Orleanie brakuje policjantów, bo nie wszyscy wrócili po tym, jak w 2005 roku huragan Karina zdemolował miasto. Dlatego w poszukiwaniu morderców policjantom pomaga 300 żołnierzy Gwardii Narodowej. Wczoraj 1000 ludzi demonstrowało przeciw przemocy. Mieszkańcy żądali, by policja zatrzymała falę morderstw.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj