Dziennik Gazeta Prawana logo

Irakijczycy są zmuszani do samobójczych ataków

12 października 2007, 15:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Okrucieństwo w Bagdadzie coraz bardziej szokuje. Gangi porywają Irakijczyków razem z ich autami. Samochody faszerują materiałami wybuchowymi i zmuszają ich właścicieli, żeby wysadzili się w powietrze. Władze twierdzą, że takich przypadków jest coraz więcej.

42-letni Irakijczyk Al-Khaqani miał czwórkę dzieci i żonę. Swoją rodzinę starał się trzymać z daleka od przemocy na ulicach Bagdadu. Któregoś dnia wyszedł, żeby kupić śniadanie dla rodziny. I długo nie wracał. Żona się denerwowała.

Następnego dnia ktoś przyszedł i powiedział, że auto podobne do samochodu Al-Khaquani'ego zostało wysadzone w powietrze w sąsiedniej dzielnicy. Policja potwierdziła - mężczyzna prawdopodobnie został porwany i zmuszony do samobójczego ataku. Napastnicy kazali mu jechać w stronę punktu kontrolnego policji. Przedtem jego auto nafaszerowali materiałami wybuchowymi. Al-Khaqani krzyczał przez okno do ludzi: "Jestem bombą - pułapką!". Potem była eksplozja. Krzyki ostrzegły ludzi, dlatego tylko jeden policjant został ranny.

Irackie władze sądzą, że część z terrorystów-samobójców, to osoby porwane i zmuszone do takiego czynu. O tym świadczą między innymi ręce kierowców przywiązane do kierownicy. Bomby w autach odpalane są zdalnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj