Dziennik Gazeta Prawana logo

Polak zginął w pożarze w Iraku? MSZ sprawdza

16 lipca 2010, 10:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W pożarze, który wybuchł w czwartek wieczorem w jednym z hoteli w Sulejmanii na północy Iraku, zginęło co najmniej 29 osób - poinformowała lokalna policja. Według agencji Reutera wśród ofiar jest Polak.

Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski w rozmowie z PAP powiedział, że resort weryfikuje z polskimi służbami konsularnymi w Iraku agencyjne doniesienia o śmierci Polaka. "W Bagdadzie jest chaos informacyjny, nie ma takiej informacji, która by potwierdzała śmierć Polaka" - poinformował Paszkowski. Wcześniej miejscowe służby medyczne informowały o 40 ofiarach śmiertelnych.

"Oficjalny ostateczny bilans ofiar to 29 zabitych i 22 rannych. Zeszłej nocy w szpitalu panował chaos z powodu dużej liczby ofiar. To może tłumaczyć, dlaczego doszło do pomyłki przy obliczeniach" - wyjaśnił Nadżim-Eldin Kader, który dowodzi lokalną policją. Według agencji Reutera jest 30 ofiar śmiertelnych. W pożarze zginęło co najmniej 14 cudzoziemców - dodał Kader. Agencja AP wśród ofiar wymienia obywateli Australii, RPA, Wielkiej Brytanii, Libanu, Bangladeszu, Etiopii, Kanady, Ekwadoru, Wenezueli i Chin. Niektórzy z nich byli pracownikami zagranicznych firm naftowych.

Szef irackiego operatora telefonii komórkowej AsiaCell Faruk Mulla Mustafa powiedział, że wśród ofiar jest czterech inżynierów z Filipin, Iraku, Sri Lanki oraz Kambodży, którzy byli zatrudnieni w jego firmie. Agencja Reutera poinformowała również o Polaku, Amerykaninie oraz Japończyku, którzy zginęli w pożarze. Świadkowie opowiadali, że niektórzy goście próbowali uciec z płonącego budynku, skacząc z okien. W hotelu brakowało wyjść pożarowych. "Widziałem trzy osoby, które wyskoczyły przez okno i zginęły od zderzenia z ziemią" - powiedział właściciel pobliskiego sklepu Kameran Ahmed.

Pożar wybuchł wieczorem w czwartek w restauracji na parterze pięciopiętrowego hotelu Soma w centrum miasta. Strażacy przez pięć godzin walczyli z szalejącym żywiołem. Przedstawiciel miejscowych sił bezpieczeństwa Kader Hama-Dżan zapewnił, że na pewno nie doszło do zamachu terrorystycznego. Jego zdaniem, przyczyną pożaru było najprawdopodobniej uszkodzenie instalacji elektrycznej. "Większość ludzi, którzy zginęli, udusiła się dymem. Nie mogli wydostać się" z hotelu - powiedział szef wydziału zdrowia w Sulejmanii dr Rekot Hama-Raszid.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj