Usypianie żyrafy to operacja szalenie niebezpieczna, zazwyczaj dla samego zwierzęcia. W szwedzkim zoo w Kolmården, 160 km na południe od Sztokholmu, przekonał się o tym dyrektor ogrodu, którego przygniotła ważąca 400 kg żyrafa o imieniu Måns. Mężczyzna trafił do szpitala, zwierzę - niestety do kostnicy.
Dwuletni Måns miał przejść rutynowe badanie na obecność gruźlicy. Jednak trzeba go było przedtem uśpić. Wysokie zwierzęta, żyrafy w szczególności, bardzo źle znoszą jednak
podobną operację. Zasypiającą żyrafę trzeba asekurować. Szczególnej ochrony wymaga jej długa szyja. Niestety, w tym przypadku opiekunowie nie zdołali jej podtrzymać i zwierzę - podcięte
środkiem nasennym - usiadło na dyrektorze zoo.
Nieprzytomny dyrektor trafił do pobliskiego szpitala, gdzie założono mu na głowie siedem szwów. Måns jednak nie miał tyle szczęścia. Zwierzę złamało kręgosłup.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|