W 28. rocznicę islamskiej rewolucji na ulice Teheranu wyszły setki tysięcy Irańczyków. Prezydent Mahmud Ahmadineżad wykorzystał tę okazję i potwierdził gotowość do negocjacji z USA w sprawie możliwości wstrzymania prac nad irańskim programem jądrowym.
Na początku 1979 roku przywódca rewolucji, ajatollah Chomeini, powrócił po obaleniu prozachodniego szacha Rezy Pahlawiego z wygnania w Paryżu i utworzył w Iranie państwo o bardzo surowych islamskich regułach. Opisał to dokładnie w książce "Szachin-Szach" zmarły niedawno dziennikarz-eseista Ryszard Kapuściński.
"Iran jak skała będzie obstawał przy swoim prawie do pokojowego wykorzystania energii atomowej" - powiedział Ahmadineżad. Podkreślił jednocześnie, że takie rokowania
mogą być prowadzone jedynie bez żadnych warunków.
Iran utrzymuje, że zamierza wykorzystać energię atomową do celów pokojowych, co jest dozwolone w ramach układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Jednak USA sądzą, że Iran usiłuje
zbudować broń atomową.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane