Rodziny za porwania obwiniają prezydenta Perveza Musharaffa. Według nich, prowadzi on cichą wojnę z opozycją, porywając i mordując swoich przeciwników. Część miałaby być wysyłana do USA jako osoby podejrzane o terroryzm. Wściekłość narodu na własnego prezydenta nigdy nie była tak wielka.
Najsilniejsze od lat protesty mogą wkrótce doprowadzić do obalenia prezydenta. A to z kolei w bardzo złej sytuacji stawiałoby USA, dla których Pakistan jest ważnym sprzymierzeńcem. Materiał CNN opowiada też o ataku policji na stację niezależnej telewizji Geo TV.