Na schodach do budynku Sądu Najwyższego w Pakistanie rodziny setek zaginionych w ostatnich latach osób rozłożyły zdjęcia swoich krewnych. W niewyjaśnionych okolicznościach znikają mężowie i synowie, zostawiając bez informacji swoje żony i córki. Ludzie mówią, że za wszystkim stoi bezpieka. Ta manifestacja to początek rewolucji - sugeruje CNN.
Rodziny za porwania obwiniają prezydenta Perveza Musharaffa. Według nich, prowadzi on cichą wojnę z opozycją, porywając i mordując swoich przeciwników. Część miałaby być wysyłana do USA jako osoby podejrzane o terroryzm. Wściekłość narodu na własnego prezydenta nigdy nie była tak wielka.
Najsilniejsze od lat protesty mogą wkrótce doprowadzić do obalenia prezydenta. A to z kolei w bardzo złej sytuacji stawiałoby USA, dla których Pakistan jest ważnym sprzymierzeńcem. Materiał CNN opowiada też o ataku policji na stację niezależnej telewizji Geo TV.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|