Dziennik Gazeta Prawana logo

Chińska milicja "negocjuje" armatkami wodnymi

13 października 2007, 14:01
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Chińska milicja nie cacka się z podejrzanymi o przestępstwa. W Shenyang, na północy Chin, funkcjonariusze namierzyli osobnika podejrzewanego o morderstwo. Chińczyk tak bardzo bał się milicjantów, że zabarykadował się w szpitalu. Stanął na futrynie okiennej przedostatniej kondygnacji i groził, że się zabije.

Milicjanci ściągnęli na miejsce podnośnik strażacki i armatkę wodną. Nie negocjowali za długo. Funkcjonariusze wjechali na podnośniku na wysokość podejrzanego i z odległości kilku metrów wystrzelili w niego silnym strumieniem wody. Chińczyk stracił równowagę i z wysokości kilkunastu metrów spadł na poduszkę powietrzną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj