Dramatyczne chwile na rosyjskim atomowym lodołamaczu "Arktika". Na pokładzie okrętu wybuchł groźny pożar. Załodze udało się jednak opanować żywioł. Nikt nie został ranny. Rosjanie twierdzą też, że nie ma skażenia.
Pożar wybuchł na najwyższym pokładzie statku. Ogień zdążył strawić trzy kajuty. Zapaliła się też tablica rozdzielcza energii elektrycznej. Rosyjskie władze zapewniły jednak, że pożar nie dotknął systemu nuklearnego lodołamacza i nie spowodował żadnych zmian w sytuacji ekologicznej na tzw. północnej trasie morskiej, gdzie się znajdował.
Okręt popłynie teraz do Murmańska. Tam zostanie naprawiony i ruszy w dalszy rejs.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|