Piąty kosmiczny turysta - Charles Simonyi - wrócił na Ziemię. Kapsuła, która przywiozła go do domu, bezpiecznie wylądowała w Kazachstanie. "Czuję się wspaniale, to była fantastyczna podróż, dobrze być z powrotem" - powiedział tuż po lądowaniu.
Razem z Simonyiem, jednym z założycieli potęgi Microsoftu, który spędził na orbicie 12 dni, przylecieli dwaj astronauci - Rosjanin Michaił Tiurin i Amerykanin Michael Lopez-Alegria.
Simonyi nie miał na orbicie zbyt wiele do roboty. Miał tylko, jak na turystę przystało, podziwiać widoki. Za całą eskapadę zapłacił - bagatela - 25 mln dolarów, czyli 100 mln złotych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|