Dziennik Gazeta Prawana logo

Czwarta niespokojna noc w Paryżu

13 października 2007, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Takiego wybuchu po francuskich wyborach prezydenckich nikt się nie spodziewał. W Paryżu czwartą noc protestowali przeciwnicy zwycięskiego kandydata centro-prawicy Nicolasa Sarkozy'ego. Policja zatrzymała 100 demonstrantów. Manifestację zorganizowali studenci.

"Sarko-faszysto, naród dopadnie cię" - skandowało wieczorem ok. 400 demonstrantów na bulwarze w paryskiej Dzielnicy Łacińskiej. To właśnie tu znajduje się słynna Sorbona. I właśnie jej studenci ogłosili strajk protestacyjny. Zablokowali dostęp do części budynków uniwersyteckich. Nie podobają się im plany reformy szkolnictwa wyższego, głoszone przez prezydenta elekta.

Kilkuset policjantów starało się opanować sytuację. W końcu udało im się otoczyć protestujących.

Demonstracje we Francji zaczęły się w niedzielę wieczorem - zaraz po ogłoszeniu wyniku wyborów, w których Sarkozy pokonał kandydatkę socjalistów Ségolène Royal. Płonęły samochody i kontenery na śmieci. Teraz oliwy do ognia dolały doniesienia o luksusowych wakacjach, jakie zafundował sobie nowy prezydent Francji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj