Podchodziła do ludzi wychodzących z zakupami z supermarketu i oferowała im... kupno swojego małego synka. Chciała za niego równowartości ok. 40 tys. zł. W końcu kobietę - prawdopodobnie Rumunkę - zatrzymała portugalska policja.
Kobieta z dzieckiem na ręku przez kilka godzin zaczepiała klientów sklepu w Villa Franca de Xira, 30 kilometrów od Lizbony. Podawała różne ceny synka. Wreszcie jedna z zatrzymanych przez "sprzedawczynię" kobiet zawiadomiła władze. Pod supermarket przyjechały wozy policyjne.
Z informacji portugalskiej gazety "Jornal de Noticias" wynika, że nie był to akt desperacji biednej matki, a zorganizowana akcja. Pomagało jej bowiem ośmiu mężczyzn, którzy stali na czatach. Ich także zatrzymano.
Według informacji dziennika dziecko jest zdrowe i nie było źle traktowane.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|