Niespodziewana powódź nad Morzem Martwym zabiła czworo izraelskich turystów. Woda zaskoczyła ich, gdy zwiedzali słone jezioro na Zachodnim Brzegu Jordanu. Najpierw przyszła potężna ulewa, a potem zupełnie znikąd pojawiła się woda i trzech mężczyzn oraz kobieta nie zdążyli uciec przed żywiołem.
A wszystko dlatego, że w czasie potężnej ulewy z brzegów rzeki Kumran wystąpiła woda. "Nigdy nie widzieliśmy tu takiej groźnej powodzi" - opowiadają mieszkańcy okolic rzeki. Fala powodziowa była nie tylko ogromna, ale i bardzo silna.
"Czworo turystów próbowało się jakoś ratować. Związali się liną, ale pędząca z ogromną siłą woda pociągnęła wszystkich. Nie mieli szans i utonęłi" - opowiadają ratownicy, którym udało się uratować siedem innych osób zaskoczonych falą powodziową.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl