Dziennik Gazeta Prawana logo

Bomba, która zmieni wrogów w... gejów

13 października 2007, 15:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bomba, która zmieni armię wroga w armię gejów i sprawi, że żołnierze bardziej będą interesować się sobą nawzajem niż zabijaniem przeciwników? To nie fantastyka, a prawdziwe pomysły armii amerykańskiej z 1994 roku. Pentagon potwierdza - takie plany naprawdę były!

Jak miała działać nowa broń? Po pierwsze - i najważniejsze - jej celem nie było zabijanie. Projekt zakładał, że wystarczy zrzucić pocisk na atakowany teren, a chemikalia, którymi jest nafaszerowany, przenikną przez skórę i system oddechowy do krwi żołnierzy i sprawią, że ci... zniewieścieją.

"To miało być coś w rodzaju afrodyzjaku, który - oprócz tego, że zwiększa popęd seksualny - sprawia, że mężczyźni stają się atrakcyjni dla swoich kolegów" - tłumaczy Edward Hammond z organizacji Berkeley's Sunshine Project, który odkrył zamiary wojskowych.

Na taki pomysł wpadły Siły Powietrzne USA tuż po pierwszej wojnie w Zatoce Perskiej w latach 90. Air Force's Wright Laboratory z Dayton w stanie Ohio, czyli laboratorium wojskowe amerykańskiego lotnictwa, było gotowe wydać na badania nad tzw. gay-bomb aż 7,5 mln dolarów (22,5 mln zł).

Pentagon potwierdził amerykańskiej telewizji CBS, że lotnictwo rozważało taki pomysł i chciało na to pieniędzy. Wojskowi przyznali jednak, że po dłuższym zastanowieniu projekt odrzucili. Zapewnili też, że nigdy nie wprowadzą w życie takich projektów.

Dlaczego? Bo - jak twierdzą - wydało im się to po prostu nieetyczne. Ale Geoff Kors z organizacji Equality California (Równość Kalifornia) twierdzi, że Pentagon po prostu poszedł po rozum do głowy. "W historii naszej armii wielu bohaterskich żołnierzy było gejami lub lesbijkami. Jest więc naiwnością myśleć, że jeśli zmieni się człowieka w homoseksualistę, to na polu bitwy stanie się bezużyteczny" - mówi Kors. Dodaje, że nie ma jednoznacznych dowodów, że jakiekolwiek chemikalia potrafią heteroseksualistę zmienić w geja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj