Jeżeli lew jest królem świata zwierząt, to Kevin Richardson jest tego świata bogiem. Niewytłumaczalne zaufanie, jakim lwy, pantery i hieny obdarzyły tego 32-letniego mężczyznę, zadziwia przyrodników na całym świecie.
To już nie praca. To czysta namiętność. Swoją przygodę z lwami Richardson zaczął jako młody fizjoterapeuta, któremu powierzono w opiekę parę małych lwiątek. W tym roku minęło 10 lat jego pracy na rzecz zwierząt.
"Przez te lata wyrobiłem sobie niezwykle czuły szósty zmysł - tak, że wiem, kiedy i jak podejść do lwa, by nie odgryzł mi ręki" - tłumaczy. Richardson wyrobił sobie
zdolność "rozmowy" z lwami za pomocą gardłowych dźwięków i ryknięć.
Zobacz, jak Kevin Richardson...
pływa z lwicą w rzece>>>
bawi się z małymi lwiątkami>>>
odbiera zaloty lwicy>>>
bawi się z dzikim lwem jak z domowym kociakiem>>>
bierze do rąk nowo narodzone lwiątko, dowód największego zaufania lwicy>>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|