Miał wpierać terrorystów szykujących zamachy w Wielkiej Brytanii. Australijski sąd najpierw wypuścił go na wolność. Dziś rano zmienił jednak decyzję i pracujący w Australii indyjski lekarz, 27-letni Mohamed Haneef, ostatecznie pozostanie w areszcie.
Postanowienie o zwolnieniu z aresztu anulowano, ale nie z powodu poważnych podejrzeń o powiązania z terrorystami, a przez naruszenie przez lekarza przepisów imigracyjnych.
Zanim Haneef w ubiegłym roku przeprowadził się do Australii, przez prawie dwa lata mieszkał w Liverpoolu z dwoma braćmi, zatrzymanymi potem w związku z udaremnionymi zamachami w Londynie i Glasgow.
Sam Haneef wpadł na lotnisku w Brisbane, skąd chciał odlecieć do Indii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|