Myślał, że szybko zarobi i nikt go nie złapie. Ale 50-latek z Nowej Zelandii, który ukradł ze sklepu laptopa, mocno się przeliczył. Policji udało się go złapać. I to dzięki... serwisowi YouTube. Bo tam trafił film ze sklepowej kamery, na którym można obejrzeć kradzież.
"Film z kamery przemysłowej, wzbogacony o motyw muzyczny z <Różowej Pantery>, obejrzało ponad pół miliona internautów. Nic więc dziwnego, że przy takiej liczbie znalazła się jedna osoba, która rozpoznała złodzieja" - informuje policja.
zobacz, jak 50-latek kradnie laptopa
A wszystko przez spostrzegawczego internautę, który rozpoznał na filmie w YouTube złodzieja. Zadzwonił on na policję, a ta w ciągu kilku godzin złapała 50-letniego Dawsona Blissa. Rabuś przyznał się do winy. Teraz zapłaci grzywnę 2 tys. dolarów nowozelandzkich (ok. 4,3 tys. zł) i takie samo odszkodowanie dla właściciela sklepu, który okradł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|