Tak uprzejmego rabusia nie ma chyba na całym świecie. 48-letni mieszkaniec Greenburgha w USA napadł nastolatka. Groził mu nożem, ale grzecznie poprosił o... cztery dolary. Gdy okazało się, że chłopak ma całe 10 dolarów, rabuś wszystkiego nie wziął. Kazał swojej ofierze rozmienić pieniądze i ukradł dokładnie tyle, ile żądał.
"To bardzo dziwny rabunek, ale jest to przestępstwo" - mówią zaskoczeni policjanci. "Nastolatek miał przy sobie tylko banknot 10-dolarowy. A rabuś zażądał tylko czterech dolarów. Kazał więc swojej ofierze iść do pizzerii rozmienić pieniądze" - opowiadają policjanci.
Potem chwycił łup i uciekł. Policja złapała go kilka przecznic dalej. "48-latek odpowie za rabunek z użyciem broni, bo groził nastolatkowi nożem" - mówi policja.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|