Wycleaf Jean, który zdobył ogromną sławę z amerykańskim zespołem Fugees, przybył już na doszczętnie zniszczone podczas styczniowego trzęsienia ziemi Haiti. Kraj wciąż się nie otrząsnął po tragedii, w której zginęło 220 tys. ludzi. W ruinie wciąż jest większość infrastruktury, a 180 tys. osób nadal jest bezdomnych.

Reklama

Haitańczycy powitali go jak zbawcę i muzyk może być już niemal pewny wygranej. Ulica śpiewa jego piosenki, a wszyscy podkreślają, że jako pierwszy przekazał pieniądze na pomoc ofiarom trzęsienia i cały czas im pomaga przez swoją fundację Yele.

Nadzieja na zmiany i lepsze życie szybko jednak zderzy się z rzeczywistością, nawet jeśli Wyclef Jean zostanie prezydentem Haiti.

W piosence „Prezydent” śpiewał: „Zamiast wydawać miliardy na wojnę, użyłbym tych pieniędzy, by nakarmić biednych”. Jako prezydent wyspy nie będzie miał nawet kilku milionów.

Kraj jeszcze przed trzęsieniem ziemi był jednym z najbiedniejszych państw na kuli ziemskiej, teraz trwa tylko dzięki międzynarodowej pomocy. A ta jest coraz mniejsza.