Dziennik Gazeta Prawana logo

Sfingował swą śmierć, by uniknąć procesu

17 sierpnia 2010, 08:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władze Massachusetts poszukują mężczyzny, który sfingował swoją śmierć, żeby uniknąć procesu za brak prawa jazdy.

42-letni Mochael Rosen z Salem wysłał w zeszłym tygodniu do sądu człowieka, żeby dostarczył dokumenty potwierdzające, iż Rosen nie żyje. Na podstawie aktu zgonu sędzia zamknął sprawę.

Lecz - jak podaje portal Yahoo News - podejrzliwy kurator sądowy usłyszał od kolegi z sąsiedniego miasteczka, że Rosen zameldował się w ciągu czterech dni po tym jak rzekomo zmarł. Dodatkowe śledztwo wykazało, że akt zgonu zawierał błędy w pisowni miejsca urodzenia, przyczynach śmierci i miejscu pochówku. Władze miasta potwierdziły, że dokument jest fałszywy - brakowało wypukłej pieczęci i został wydany na niewłaściwym papierze.

Rosenowi postawiono dodatkowy zarzut fałszerstwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj